Wiersz Pokolenie II k.k.baczyński

Serwis wyszukanych haseł

O tym co jest ważne dla MNIE ;*

Temat: LITERATURA Poezja
Norwid. I większość poetów z "pokolenia Kolumbów". Zafascynowały mnie jego teksty, umiejętność posługiwania się ironią.
Ale ogólnie Norwid, Poświatowska i Baczyński.
Poświatowską pokochałam po wieczorku poetyckim.
Z pozostałą dwójką "poznałam" się na lekcjach polskiego.
Ach, i Yeats. Tego gościa kojarzę po przeczytaniu "Głupca". Poczytałam troszkę i ten wiersz, który mam w podpisie jest najlepszy.
Innych nie lubię lub też nie znam.
Źródło: piorem.fora.pl/a/a,110.html



Temat: Dedykacje
No tak, Freddie mógłby jeszcze żyć... Ale cieszmy się, że jednak mamy coś takiego na wyposażeniu, jak pamięć i serce, bo to chyba jednak w życiu pomaga.

Dla wszystkich, którzy przeżyli (bądź nie i się o nich nie pamięta) coś takiego, co opisuje na przykład w swoim wierszu "Pokolenie" Krzysztof Kamil Baczyński.

Dla pani Kowalczyk za interpretację tego dzieła.
I za to, że mnie niesprawiedliwie ocenia, łajza
Źródło: uniat.fora.pl/a/a,764.html


Temat: Krzysztof Kamil Baczyński
Czytając kiedyś o Baczyńskim trafiłam na słowa pewnego profesora, który dowiedziawszy się, że K.K Baczyński wstąpił do GS, powiedział: "Cóż należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga z brylantów". Prawda. Zastanawiam się czasem jak wojna niszczyła pokolenie Kolumbów. Musieli dojrzeć szybko, stać się od razu dorosłymi.
Ale przetrwali. Baczyński żyje, nadal, w swojej poezji, w swoich wierszach. Pięknych, przejmujących.
To także jeden z moich ulubionych poetów.
Źródło: anneofgreengables.fora.pl/a/a,1398.html


Temat: "Warszawa" - Kamil Baczyński
Warszawa
Bryła ciemna, gdzie dymy bure,
poczerniałe twarze pokoleń,
nie dotknięte miłości chmury,
przeorane cierpienia role.
Miasto groźne jak obryw trumny.
Czasem głuchym jak burz maczugą
zawalone w przepaść i dumne
jak lew czarny, co kona długo.
Wparło łapy ludzkich rojowisk
w głuchych ulic rowy wygasłe,
warcząc czeka i węszy groby
w nocach krwawych i gromach jasnych.
Jeszcze przez nie najeźdźców lawa
jako dym się duszny powlecze,
zetnie głowy, posieje trawy
na miłości, krzywdzie człowieczej.
Jeszcze z wieku w wiek tak się spieni
krew z ciemnością, a ciemność z brukiem,
że odrośnie jak grom od ziemi
i rozewrze niebiosa z hukiem.
Bryła ciemna, miasto pożarne,
lew stary, co kona długo,
posąg rozwiany w dymy czarne,
roztrzaskany czasów maczugą.
I znów ująć dłuto i rydel,
ciąć w przestrzeni i w ziemi szukać,
wznosić wieki i pnącze żywe
na pilastrach, formach i łukach.
I w sztandary dąć, i bić w kamień,
aż się lew spod dłoni wykuje,
aż wykrzesze znużone ramię
taki głaz, co jak serce czuje.
10 II 43r.
"Warszawa" 1946, 2
Śpiew z pożogi, 1947


Oto jeden z wierszy mojego ulubionego poety. Proszę o komentarze.
Źródło: drugawojnaswiatowafanforum.fora.pl/a/a,191.html


Temat: Twórczość podczas PW
Mhm, od dawna myślałem żeby założyć temat o twórczości powstańców:)


Właśnie... Czy podoba Wam się twórczość powstańców ?

Jest to jeden z moich ulubionych wycinków w polskiej sztuce.



Dużo wierszy, niestety większość ponurych a to mi nie odpowiada...

Jakie czasy taka poezja. Może nie jest to poezja a'la Słowacki czy też Mickiewicz (może poza Baczyńskim, wielu fachowców uważa, że na jesieni '42 osiągnął już pełnię dojrzałości poetyckiej). Baczyński jest bez wątpienia najwybitniejszym poetą pokolenia Kolumbów. Jego utwory, takie jak Elegia o... [chłopcu polskim] czy też Rodzicom, należą do klasyków polskiej poezji. Baczyński, poeta, czasu kurz, jakby przeczuwając co go czeka, śmierć jest widoczna niemalże w całej jego twórczości, śpieszył się z pisaniem, napisał blisko 500 wierszy (z czego ok. 100 od września '41 do lata '42), kilkanaście poematów i ok. 20 opowiadań, ilość przeszła w jakość.
Na uwagę zasługuje także twórczość "Ziutka" Szczepańskiego (autora piosenki Pałacyk Michla). Jego wiersz Czerwona zaraza przez cały okres PRL-u był na liście utworów zakazanych, wiele osób o jego istnieniu usłyszało dopiero wraz z publikacją "Powstania '44" Daviesa. Z innych, mniej znanych autorów wysoko cenię brata "Amorka" Romockiego, Jana Romockiego ps. "Bonawentura". Jego Modlitwa była odmawiana we wszystkich piwnicach Warszawy, na wszystkich jej podwórkach. Ostatnia zwrotka Powrotu do Warszawy jest w mojej ocenie nadzwyczaj trzeźwym spojrzeniem na, sprawę umierania dla Ojczyzny. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy oni zginęli podczas powstania, podobnie jak tysiące im podobnych młodych, odważnych, inteligentnych, pełnych zapału i miłości dla Polski ludzi. Diamenty z których strzelaliśmy do wroga, diamenty które utraciliśmy bezpowrotnie.



Jednak piosenki, skoczne są według mnie wskaźnikiem że duch powstańczy był bardzo silny. Czy macie jakiś ulubiony utwór ?

Ulubiony? Jest kilka, m.in. Pałacyk Michla, Marsz Mokotowa, Mała dziewczynka z AK, Zośka, Sanitariuszka Małgorzatka, Hej! Chłopcy bagnet na broń czy też Chłopcy silni jak stal.
Polecam stronkę: http://zopa.nr5.pl/zopa/ , piosenki, wiersze etc.
Źródło: historia.org.pl/forum/index.php?showtopic=3254


Temat: Praca maturalna - proszę o sugestie i rady
Witam
Mam temat "Prorocy apokalipsy" którego autora i dlaczego można tak nazwać.
Wklejam Ci tutaj moją bibliografie podmiotu i przedmiotu.

Literatura przedmiotu


Baczyński, Krzysztof Kamil, Zła Kołysanka

Mrożek Sławomir, Tango,

Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu

Księga Izajasza (Iz 2, 12-13; 4, 4-6; 24, 1-6), Apokalipsa św. Jana (Ap 1,1 – 21,19)

Orwell George, Rok 1984

Orwell George, Folwark Zwierzęcy

Animowana w 3D Apokalipsa św Jana ( film )

Armagedon ( film )

Neon Genesis Evangelion & End of Evangelion ( film )

Pojutrze ( film )

Albrecht Durer, Czterej Jeźdźcy Apokalipsy ( obraz )




Literatura podmiotu


Baczyński, Krzysztof Kamil Autobiografia

Jakubionek Marcin, Rusin Sławomir, Co naprawdę mówi Apokalipsa, „List”

Langkammer Hugolin, Apokryfy Nowego Testamentu

Listy i apokalipsy chrześcijańskie, pod red. Starowieyskiego Marka

Marie-Dominique Philippe, Les trois sagesses

Orwell George, Dzienniki Wojenne

Świderkówna Anna, Prawie wszystko o Biblii

Rubinkiewicz Ryszard, Apokryfy Starego Testamentu

Forum Neon Genesis Evangelion

http://www.forum.gil...wforum.php?f=53

Moje uwagi może podczep się pod upadek moralny ludzkości utrate zasad, formy i wszelkich praw które dotychczas znamy poszukaj też klęski żywiołowych w literaturze i obrazie zawsze są + za nietypowe podejście do tematu. Z wierszy polecam "Piosenke o końcu świata i coś z pokolenia kolumbów czyli baczyński.
Ten post był edytowany przez Sachiel dnia: 02 Luty 2007 - 22:37
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=230343


Temat: Bibliografia
jeżeli mam literature podmiotu i biorę jeden z wierszy to można tak to zapisać?
1. Baczyński Krzysztof Kamil: Pokolenie II. W: Baczyński K.K. Wybór poezji. Wrocław 1989. ISBN 83-04-04423-4. s. 192- 195

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=351823


Temat: Krzysztof Kamil Baczyński
Krzysztof Kamil Baczyński

Pseudonim Jan Bugaj. Urodził się w Warszawie 22 stycznia 1921. Był poetą, prozaikiem, żołnierzem AK. Uczył się w Liceum im. Stefana Batorego, a następnie studiował filologię polską na tajnym Uniwersytecie Warszawskim.

Matka Stefania - nauczycielka, autorka podręczników szkolnych i książek dla dzieci. Ojciec Stanisław - syn powstańca z 1863 r., antycarski radykał, piłsudczyk i legionista, uczył syna być prawym człowiekiem, nie chciał, aby Krzysztof został żołnierzem. Uważał bowiem, że odrobił obowiązek wobec Ojczyzny za siebie i za syna.

Ojciec poety zmarł tuż przed wybuchem wojny. W kilka dni po śmierci przyszło gestapo, aby aresztować go jako szczególnie niebezpiecznego dla Rzeszy. „Los każe wszystko powtórzyć szybciej, okrutniej, z absolutną bezwzględnością”. W pięć lat po jego śmierci do domu matki wtargnęli ubecy, aby aresztować syna. Dziwna analogia losów. Krzysztof kochał matkę. Jej mówił swoje pierwsze tajemnice. Ona była odbiorcą pierwszych jego wierszy, recenzentką, korektorką i skrzętną zbieraczką.

Latem 1943 wstąpił do Szarych Szeregów. Początkowo walczył w batalionie „Zośka”. Od lipca 1944 pełnił funkcje dowódcze w batalionie „Parasol”. Brał udział w kilku akcjach bojowych. Był członkiem redakcji konspiracyjnego miesięcznika „Droga”.

Krzysztof poległ w czwartym dniu powstania (4 sierpnia) w 1944 r. na placu Teatralnym w pałacu Blanka. Miał wtedy 23 lata. W wizyjnej liryce filozoficzno-moralnej, związanej z tradycją romantyczną (Słowacki, Norwid) i nurtem poetyckim - katastrofizmu, dał przejmujący wyraz tragedii okupacyjnej swojego pokolenia.

Do jego konspiracyjnie wydanych zbiorów należą: „Zamknięty echem” (1940), „Dwie miłości” (1940), „Wiersze wybrane” (1942) i „Arkusz poetycki” (1944). Zbiory wydane pośmiertnie: „Śpiew z pożogi” (1947), „Utwory zebrane” (1961), „Poezje wybrane” (1967).

www.miniportal.harcerski.pl dnia Czw 14:02, 03 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
Źródło: trzynastacy.fora.pl/a/a,27.html


Temat: Krzysztof Kamil Baczyński

Krzysztof Kamil Baczyński (ur. 22 stycznia 1921 w Warszawie, zm. 4 sierpnia 1944 w Warszawie) – polski poeta czasu wojny, podchorąży, żołnierz Armii Krajowej, podharcmistrz Szarych Szeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia kolumbów. Zginął w czasie powstania warszawskiego jako żołnierz batalionu "Parasol" Armii Krajowej.


Była tak młody, a pisał tak mądre, poruszające wiersze... Mój ulubiony, i chyba jeden z najpiękniejszych wierszy, jakie kiedykolwiek czytałam:

"Moce"
Was było trzech aniołów
w koronach krwawych ogni,
byliście zbrodniom podobni
śnionym w nawach kościołów
i byliście jak harfy
pół-boże, pół-śmiertelne,
jak gromy niepodzielne,
a pełne niepokoju.
Ja byłem jeden, czysty,
nie naznaczony grzechem,
was było trzech aniołów -
trzy wiary wiekuiste.
A był to świt. Wiał wiatr.
Tabuny drzew się rwały
spośród sodomy małych
do nieznajomych spraw.

A pełno było boju
na ziemi i w obłokach.
Was było trzech aniołów,
a wiara za wysoka.

A pełno było krwi
na ziemi i w obłokach,
w sercu ciemność i trwoga,
w ustach milczenia krzyż.

Wtedyście ręce wznieśli
i tak palców nakazem
na klęsce mnie przykuli,
na trumnach - ciemnym głazem.

I stoją tak wśród wiatrów,
wśród śnieżyc, gdzie pochody
wygnańców i narody,
po których ślady zatrą
burze, gdzie grzmoty dziejów,
gdzie tylko śmierć nadzieją,

i stoję tak, i czekam
na dłoń, na głos człowieka.

O, jest was trzech aniołów.
Ja jestem jeden, czarny
jak ciemny ptak cmentarny,
wydarty snom na poły,
na poły w krwi poczęty,
w krzyż na poły zaklęty,
zimny, niepokochany.

I milczy świat, i toczy
przez nieporadne oczy
kolumny groźnej ciszy,
bryły krwi i mozołu...
Nikt nie wie, nikt nie słyszy,
że było trzech aniołów.

Znacie?
Źródło: yeahyeahyeahs.fora.pl/a/a,79.html


Temat: prawdziwa historia 2
~PoKOLENIE - K.K. BACZYŃSKI~

Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała.
Kłosy brzuch ciężki w gorę unoszą
i tylko chmury - palcom czy włosom
podobne - suną drapieżnie w mrok.
Ziemia owoców pełna po brzegi
kipi sytością jak wielka misa.
Tylko ze świerków na polu zwisa
głowa obcięta strasząc jak krzyk.
Kwiaty to krople miodu - tryskają
ściśnięte ziemią, co tak nabrzmiała,
pod tym jak korzeń skręcone ciała,
żywcem wtłoczone pod ciemny strop.
Ogromne nieba suną z warkotem.
Ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą.
Usta ściśnięte mamy, twarz wilczą,
czuwając w dzień, słuchając w noc.
Pod ziemią drżą strumyki - słychać -
Krew tak nabiera w żyłach milczenia,
ciągną korzenie krew, z liści pada
rosa czerwona. I przestrzeń wzdycha.
Nas nauczono. Nie ma litości.
Po nocach śni się brat, który zginął,
któremu oczy żywcem wykłuto,
Któremu kości kijem złamano,
i drąży ciężko bolesne dłuto,
nadyma oczy jak bąble - krew.
Nas nauczono. Nie ma sumienia.
W jamach żyjemy strachem zaryci,
w grozie drążymy mroczne miłości,
własne posągi - źli troglodyci.
Nas nauczono. Nie ma miłości.
Jakże nam jeszcze uciekać w mrok
przed żaglem nozdrzy węszących nas,
przed siecią wzdętą kijów i rąk,
kiedy nie wrócą matki ni dzieci
w pustego serca rozpruty strąk.
Nas nauczono. Trzeba zapomnieć,
żeby nie umrzeć rojąc to wszystko.
Wstajemy nocą. Ciemno jest, ślisko.
Szukamy serca - bierzemy w rękę,
nasłuchujemy: wygaśnie męka,
ale zostanie kamień - tak - głaz.
I tak staniemy na wozach, czołgach,
na samolotach, na rumowisku,
gdzie po nas wąż się ciszy przeczołga,
gdzie zimny potop omyje nas,
nie wiedząc: stoi czy płynie czas.
Jak obce miasta z głębin kopane,
popielejące ludzkie pokłady
na wznak leżące, stojące wzwyż,
nie wiedząc, czy my karty iliady
rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie,
czy nam postawią, z litości chociaż,
nad grobem krzyż.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

to niewiersz ktorego sie ucze tylko tak dalam bo jest super... to jest ten ktorego sie ucze :

..:::Dwa wiatry- Jan tuwim:::...

Jeden wiatr -- w polu wiał,
Drugi wiatr -- w sadzie grał:
Cichuteńko, leciuteńko,
Liście pieścił i szeleścił,
Mdlał...

Jeden wiatr -- pędziwiatr!
Fiknął kozła, plackiem spadł,
Skoczył, zawiał, zaszybował,
Świdrem w górę zakołował
I przewrócił się, i wpadł
Na szumiący senny sad,
Gdzie cichutko i leciutko
Liście pieścił i szeleścił
Drugi wiatr...
Sfrunął śniegiem z wiśni kwiat,
Parsknął śmiechem cały sad,
Wziął wiatr brata za kamrata,
Teraz z nim po polu lata,
Gonią obaj chmury, ptaki,
Mkną, wplątują się w wiatraki,
Głupkowate mylą śmigi,
W prawo, w lewo, świst, podrygi,
Dmą płucami ile sił,
Łobuzują, pal je licho!...

A w sadzie cicho, cicho...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~powiedzcie mi czy on moze byc bo mnie wtedy na lekcji nie bylo jak gadala o wierszach:P
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
co do wierszy justynki sa super ale nie wiem czy tematyczne ... nie wiem sama ...
Źródło: batb.fora.pl/a/a,9.html



Form:

Tematy

O tym co jest ważne dla MNIE ;*
Wiersze imieninoe imieniny
wierszyki zaproszeniowe na urodziny do zaproszenia
wierszyki na wieczór panieński panieński
wiersze z okazji zakończenia roku szkolnego
Wierszyki miłosne dla zakochanych dla niego dla niej
wierszyki oraz obrazki na Dzień Matki
wierszyki z okazji zakończenia roku szkolnego


Do głowy wpadają pomysły od wewnątrz. Stanisław Jerzy Lec
Errantis voluntas nulla est - działający pod wpływem błędu nie ma woli.
Gdy człowiek patrzy za bardzo na siebie - nie dostrzega Boga; gdy zapomni o sobie - widzi Boga, a w Nim innych. Oto tajemnica rozwoju duchowego. Stefan kard. Wyszyński (1901 - 1981)
Eunuch sztuki miewa od czasu do czasu "sny o potencji".
Demagog to człowiek, który obiecuje coś, czego inni nie są w stanie spełnić. Paul Henri Spaak